Tydzień urlopu minął jak z bicza trzasnął, bardzo żałuję, bo pogoda nam w tym roku wyjątkowo dopisała. Było gorąco, bardzo gorąco! Z wody nie chciało się wychodzić, choć ta najcieplejsza nie była. W każdym razie odpoczęłam, zrelaksowałam się i chciałabym jeszcze, niestety szara rzeczywistość nie pozwala.
W domu panuje totalny chaos, bo przez ten upał nic się nie chce. Wszędzie walają się tony ubrań, butów i walizki z podróży a ja siedzę z zimnym cydrem w dłoni i nadstawiam się w stronę wiatraka, który od rana do wieczora kręci swoimi łopatkami. I tak ten stan trwa do 13-ej,bo później znikam do pracy. Jedno trzeba przyznać, że w tym roku nam się lato udało :) Trzeba się cieszyć, bo za dwa miesiące taka aura będzie tylko wspomnieniem.
Poniżej kilka migawek z Łeby, robionych na szybko, bo totalnie odcięłam się od świata, no może z małymi wyjątkami...wpadając od czasu do czasu na bloga. To już choroba i ogromne uzależnienie!
Ryb najadłam się tyle, że na dłuuugi czas mam dość...frytek zresztą też. Teraz pora wrócić do delikatnych rzeczy, bo pofolgowałam sobie, że głowa mała. Na piwo też mam szlaban, bo od niego tylko brzuch mi "wyskoczył" :))))
Krótko mówiąc chyba pora na dietę ;P
Było fajnie i z całą pewnością tam wrócę, może znowu po 17 latach, jak teraz?
I znów mnie ten kurort zadziwi :)
Ściskam i idę pod zimny prysznic, bo zwariować idzie w tym upale.











Życ nie umierac :)) Ja też pod prysznic chłodny zwiewam! Jakoś trzeba się ratować!
OdpowiedzUsuńDokładnie, trzeba sobie jakoś radzić :)
UsuńBeti, przeraża mnie jedno- te plaże! Fajnie, że urlop się udał :) Beti, mam przy okazji pytanie- czy dostałaś maila w sprawie konkursu? Zgłosiłam Twojego bloga, ale wiem od współorganizatorów, że nie otrzymali informacji zwrotnej :)
OdpowiedzUsuńOlu, dostałam :))) Dziękuję za zgłoszenie, wkrótce będzie o tym więcej ;)
UsuńPogoda była, to najważniejsze !!!!
OdpowiedzUsuńJa właśnie z plaży wróciłam, woda cieplutka, a jeziorko takie , że idziesz i idzesz pół jeziora a do pasa tylko woda, więc z dzieciakami super zabawa i bezpieczniej. Spaliłam chyba dekolt. Pozdrawiam i ściskam , fajnie , że urlop Ci się udał , buźka
Pogoda była aż nadto! Lubię ciepło, nawet bardzo ale w tym roku to już lekka przesada ;P Z moich dyni zostały tylko suche badyle, chyba i im słońca było za dużo. Trudno, będę musiała popatrzeć na nie w necie ;(
UsuńPisałam to już nie raz, że szczęściara z Ciebie, ze masz tak blisko wielką wodę i możecie korzystać kiedy chcecie :) Z tym opalaniem to nic mi nie mów, bo mi skóra schodzi z każdego możliwego skrawka ciała a najbardziej z czoła!! Wygląda to żenująco ;P
Piękne zdjęcia, widać, że miło spędziliście czas :) To najważniejsze. A ubrania nie zając... ;)
OdpowiedzUsuńBardzo miło :)
Usuńpiękne zdjęcia. cieszę się, że mieliście udany urlop.
OdpowiedzUsuńTeż się cieszę, bo myślałam, że będzie totalna klapa
UsuńO rany ,ile ludzi na plaży:)) Pozdrawiam i widzę,że było fajnie:)
OdpowiedzUsuńUwierz mi, że było dużo więcej ale akurat to zdjęcie zrobione koło 10.30 a wtedy jeszcze tak ludzi nie ma ;P
UsuńPiękne zdjęcia :) Jak Ci zazdroszczę urlopu, ja niestety w tym roku w domu :) pozdrawiam Aga
OdpowiedzUsuńAguś i w domu można dobrze wypocząć, tylko trzeba chcieć :)
UsuńKochana nam też pogoda dopisała. To się nazywa szczęście :) Tylko te parawany i szaleństwo ich wystawiania ....
OdpowiedzUsuńpozdrawiam
Tak, tak parawanowe, plażowe miasteczko :))))
UsuńUwielbiam Łebę ! :)
OdpowiedzUsuńJa też, bo tam się człowiek nigdy nie nudzi!
UsuńPiękne masz wakacje. A ta pogoda, ktora teraz jest... jeszcze będziemy na jesień prosić o takie ciepło ;)
OdpowiedzUsuńZ całą pewnością zatęsknimy za tym ciepełkiem :)
UsuńSuper, ze pogoda sie udala, poniewaz nad Baltykiem bywa roznie. W sezonie jeszcze nie bylam i nie wiedzialam, ze tam taaaaaakie tlumy ludzi ;))) Lato mamy piekne i ladujmy baterie na zapas, poniewaz jeszcze jest upalnie, ale ja juz widzialam oznaki jesieni. Mnie po wizycie w Polsce tez galoty w brzuchu cisna, chociaz piwa nie pije ;)))
OdpowiedzUsuńBuzka
Madziu toż to jak na spędzie bydła ;P Ludzi pełno, wszędzie wszystko zajęte, na plaży jeden leży na drugim, w wodzie miejsca brak...ale ja tak lubię :))) Na urlopie musi się coś dziać!
UsuńOMG ile ludzi!:-) o której byłaś na plazy żeby mieć miejsce?:-) Wiesz, że ja ostatni raz w Łebie byłam 18 lat temu:-) i tam najlepiej się bawiłam, to dopiero były czasy:-) przemiło wspominam tę mieścinę:-) Buziaki
OdpowiedzUsuńPo 9-ej :D bo później to można sobie miejscówkę jedynie w wodzie zająć hihi Powiem Ci, że już dawno nie widziałam takich tłumów, nie tylko na plaży ale i na ulicach. Wieczorem miało się wrażenie jakby ludzie wyszli po skończonym koncercie na ulicę, wszystkie restauracje, kawiarenki wypełnione po brzegi a na zamówienie czasem trzeba było czekać nawet godzinę!! W każdym razie było bardzo fajnie
UsuńAle pięknie... też tak miałam, ale juz wróciłam... wypoczywaj Beatko i wracaj:)
OdpowiedzUsuńI ja wróciłam Ewuś a jeszcze bym sobie tak pofolgowała :))))))
UsuńŁeba.. moje kochane miasto - jeżdżę tam prawie co roku do domku przyjaciółki :)
OdpowiedzUsuńSzczęściara z Ciebie! :)
UsuńWspaniale, że pogoda na urlopie Wam dopisała :) Nad wodą taka aura to marzenie.... troszkę gorzej w mieście, ale jakoś damy radę ;))
OdpowiedzUsuńBez pogody wakacje raczej mało udane, zwłaszcza jak pada deszcz. Musimy dać radę, nie mamy wyjścia :)
UsuńWakacje, wakacje i po wakacjach! Super kochana ze odpoczelas :) Buziaki!
OdpowiedzUsuńHej, fajnie ze odpoczelas i naladowalas baterie na nowe dzialania, ale wiem ze strasznie ciezko jest wrocic do codziennych obowiazkow.
OdpowiedzUsuńusciski
O mamo - ale koszmarek na tej plaży. Straszne tłumy. Dobrze, że ja tak nie miałam, bo bym nie odpoczęła raczej ;) Ale tak samo jak Ty z zimnym piwkiem sobie pofolgowałam :D Teraz teoretycznie szlaban powinien być, ale jakoś się nie da przy tej temperaturze ;)
OdpowiedzUsuń