Trzy razy próbowałam coś napisać, niestety to chyba nie jest mój dzień :)) Zatem dziś post mało pisany, za to kilka kuchennych zdjęć z zapachem miodu, imbiru, kawy, hiacyntów i szafirków.
Kawa...uwielbiam!! Mogłabym pić bez przerwy gdyby nie mój żołądek, który się czasem buntuje.
Lubię takie wieczory, kiedy za oknem zima w pełni, z mrozem i śniegiem a w domu ciepło i przyjemnie, tylko kominka brak. Biorę moją kawę i znikam pod kocyk...
Ciepłe uściski przesyłam!!










Piekne i apetyczne fotki.
OdpowiedzUsuńU mnie tż ostatnio pachnie hiacyntami;-)
Pozdrawiam serdecznie.
:)
UsuńJak nie ma kominka to wystarczą świeczki!!!! Imbir uwielbiam, mąż grypsko przyniósł do domu i parzyłam herbatki ze świeżym imbirem- piękny zapach!!!! Też kocham kawę- ostatnio dosypuję sobie mielonego kardamonu- szczyptę nie więcej, bardzo podkręca smak. Tak- kocyk, kawka ,książka..... Też to lubię:)))))) Ściskam cię mocno!!!!!
OdpowiedzUsuńŚwieczek Ci u mnie dostatek, palą się w każdym kącie. Z całą pewnością mogę powiedzieć, że jestem od nich uzależniona :) Teraz też taka pora, że szybko przeziębienia łapiemy, dlatego u mnie zawsze w dzbanku na podgrzewaczu stoi gorąca herbata z cytryną i imbirem a i dziś ugotowałam zupę meksykańską, taką ostrą, że aż pali.
UsuńSłyszałam, ze kawa z kardamonem jest dobra ale nigdy takiej nie piłam, muszę koniecznie spróbować :)
Wow, zupka Meksykańska :))))) mniam , nasze smaki, mój mąż uwielbia!!!! Kawusie z kardamonem spróbuj koniecznie, ale pamiętaj tylko ociupinkę bo kawa zbyt zmienia smak. U mnie też świeczek jest dużo, mam cały karton niedopalonych więc coś z nimi muszę zrobić, dobrze że są tealighty, ratują życie;) i portfel.
UsuńMy też lubimy ale tym razem przesadziłam z pieprzem cayenne, normalnie buzię wykrzywia ;) ale jak się wodą popija to idzie przeżyć haha No popatrz, kupowałam dziś przyprawy i zapomniałam o tym kardamonie! Oj ta skleroza :)))
UsuńSuper nastrój :)
OdpowiedzUsuńZauważyłam u Ciebie pojemniczek z Pepco :) Dziś nabyłam sobie taki sam :) I super doniczkę za całe 8 zł!
Miłego leniuchowania :)
Uściski.
Też dziś oglądałam doniczki ale nie mogłam się zdecydować i wyszłam bez ;/ Szkoda, że większych nie było, bo takich małych mam sporo a potrzebuję większych. Pojemniczek jest świetny i bardzo pakowny :)
Usuńach... szafirki... wiosna, wiosna u Ciebie :)
OdpowiedzUsuńŻeby tak jeszcze za oknem wiosna była :)
UsuńOj ja również mam fazę na kwiatki, lubię, lubię:D
OdpowiedzUsuńMiłej wieczornej kawki, wypoczywaj, bzi
Taką fazę mam cały rok, zawsze musza być u mnie świeże kwiaty i nie ważne czy to zima czy lato :)
UsuńU mnie wlasnie rozkwitaja sie hiacynty :))) Moj zoladek, a dokladniej jelita rowniez zle reaguja od pewnego czasu na kawe...niestety ;)))
OdpowiedzUsuńMnie się wydaje, że ta kawa jest coraz gorszej jakości i mieszają z byle czym. Kiedyś miała aromat i smak a dzisiaj to takie siki, bez urazy :)
UsuńKubeczki szare z gwiazdkami - pięne.
OdpowiedzUsuńA ja tak mam z herbatą zieloną - mogłabym ją pić i pić i pić :)
Ps a potem spać nie mogę w nocy:)
Zwykle piję zieloną na noc i nie zauważyłam, żebym po niej miała problemy ze snem ale słyszałam, że też nie dobrze jest pić zbyt dużo zielonej herbaty, bo może być szkodliwa w nadmiarze!
UsuńPozdrawiam
Piękne kadry:) Czasem jest taki dzień, że słowa się nie kleją :) Za to zdjęcia pokazały, że masz w domu bardzo przytulnie :))) Lubię kawę a szczególnie jej zapach:) niestety mogę pić tylko tzw. warszawską- taką co przez nią warszawę widać :))) po mocniejszej moje serce nie ogarnia a puls chce żyły rozerwać :( To dziwne, bo jestem niskociśnieniowcem :) No, ale nie na darmo mąż mi powtarza, że jestem jedyna w swoim rodzaju :))) ha ha:)))) Pięknie wyglądają u ciebie cottonki- ja jakoś nie mogę znaleźć dobrego miejsca dla moich :( Jedne powiesiłam na lustrze i jest git, a z drugimi latam po domu i nigdzie mi nie pasują :( Buziaki :)
OdpowiedzUsuńNigdy mi się nie zdarzyło, żebym nie miała nic do powiedzenia ale dzisiaj co napisałam parę zdań, to je usuwałam, bo jakieś takie głupie były. Dziwne! Hihi warszawska? Takiego stwierdzenia nie słyszałam jeszcze :)) Może po prostu musisz znaleźć odpowiednią kawę dla siebie? Ja też już wiele próbowałam i nadal szukam, bo wciąż mi coś nie pasuje i przyznam ci się, ze też słabą pijam, bo mocna jakoś mi nie podchodzi. Co do cottonów to one są tak urokliwe, ze wszędzie pasują :)
Usuńkawa po warszawsku?! dobre!
Usuńja znam tylko pływanie po warszawsku: d..pą po piasku :))))))
Widzę, że przywołujesz wiosnę:) Kwiatuszki rozgościły się u Ciebie i tak klimatycznie od razu się zrobiło:) Pozdrawiam Ala
OdpowiedzUsuńŻeby to było takie proste to przywoływanie...
UsuńNo właśnie:) Ale co tam, ja też dzisiaj rano kupiłam sobie kwiatki i przywołuję wiosnę:)
UsuńMiłego dnia Beti!
Może jak wszyscy zaczną przywoływać, to przyjdzie szybciej ta wiosna? Oby!
UsuńMmmm....Patrząc na Twoje zdjęcia czuć te zapachy: hiacyntów,miódu i kawy...Pysznie i wiosennie ;)
OdpowiedzUsuńdo wiosny to jeszcze szmat czasu, niestety :(
UsuńJa też często mam problem, żeby parę sensownych zdań sklecić. Najlepsza metoda to przeczekanie. Widzę, że wiosnę przywołujesz. Lubię, gdy za oknem śnieżek, a w domu mieszają się zimowe akcenty z nowymi już cieplejszymi.
OdpowiedzUsuńBuziaki :)
Tak mi się tęskni za ciepłem a przede wszystkim za słońcem. Niech już wreszcie ta zima się skończy!
UsuńBeti ja kompletnie piśmienna nie jestem i też mi weny brakuje. Same zdjęcia czasami mówią więcej niż słowa :) A skąd Ty już szafirki wytrzasnęłaś - to moje ulubione kwiatki! Do wiosny już bliżej niż dalej, ale cieszmy się śniegiem skoro mamy zimę.
OdpowiedzUsuńBuziaki-D.
Kochana Ciebie się tak pięknie czyta, sama poezja :))) To fakt, że zdjęcia potrafią przyćmić słowa
UsuńSzafirki kupiłam w Auchanie ale widziałam też w Lidlu, pewnie coraz więcej tych wiosennych zielonych będzie teraz. Za mną chodzą tulipany...
I czasem dobrze nie pisać nie czytać poogladać i poczuć cudowną atmosferę Twoich wnętrz
OdpowiedzUsuńPozdrawiam
Wezmę to pod uwagę :))
UsuńTy przynajmniej masz wenę na wrzucenie fotek bo mi ostatnio nawet tego brak:-) Hiacynty uwielbiem a mojemu mezowi zapach nie odpowiada:-)))) Ale mnie nastroiłas na jakieś kwiaty coby sobie humor poprawic i wniesc jakiś wiosenny akcent do chałupy:-) Buziaki
OdpowiedzUsuńMój też marudzi,że wszędzie cytuję "jedzie tym zielskiem" a ja tam lubię. Chociaż wczoraj jak leżałam w łóżko to i mnie zbyt mocno drażnił ten zapach. Pewnie dlatego, że zbyt wiele mam tych hiacyntów jak na tak małą powierzchnię. A poprawiaj sobie, poprawiaj...wiosnę przywołuj! :)
Usuńuwielbiam zapach kawy, pomidorów i hiacyntów
OdpowiedzUsuńtrafiłaś w samo sedno!
To bardzo się cieszę! ;)
Usuńzapach kawy o poranku, albo jej aromat w popołudniowej porze-uwielbiam, hiacynty też , ale nie w nadmiarze....
OdpowiedzUsuńJa też i zawsze mi się dobrze kojarzy
UsuńFajne zdjęcia - miodzio mniam - lubię herbatkę z imbirem i miłe zapachy domowe - pozdrawiam serdecznie
OdpowiedzUsuńTak tak, herbatka z miodem też jest pycha :)
UsuńDroga Betti:))) bardzo lubię Twoje przytulne gniazdko:))) każdy detal przemyślany!! Brawo!!
OdpowiedzUsuńDziękuję Kasiu, to bardzo miłe :)
UsuńCzasami naprawdę wystarczy tylko zapach kawy, hiacyntów i miodu ;) Pozdrawiam - M.
OdpowiedzUsuńDokładnie tak :)
UsuńYour home is amazing.
OdpowiedzUsuńHappy that i found you.
Nice greetings from austria your new follower
Kuni
Thank you very much :)
UsuńDzięki Kasiu :)
OdpowiedzUsuńUwielbiam hiacynty :) Nie tylko pięknie pachną ale również cieszą oko. Świetna łyżeczka do miodu! :)
OdpowiedzUsuń